High School niekoniecznie Musical
Link 26.09.2008 :: 20:36 Komentuj (11)

I oto jestem! Cała, zdrowa.
Zaraz na początku pragnę usprawiedliwić moją nieobecność lecz była ona spowodowana kumulacją nowych zupełnie nieznanych mi wcześniej zdarzeń mających miejsce w moim skromnym życiu w ostatnim czasie. :)
Nowy rok szkolny, nowa szkoła, nowa klasa, nowe tempo pracy..
Po pierwszowrześnowym załamaniu powoli, powoli dochodzę do siebie i stwierdzam iż owa szkoła (i co ważniejsze! ) klasa są całkiem, całkiem, a nawet wręcz bardzo w porzo. Ale nie zapeszajmy. :)
10,11,12 września - pierwsza 3-dniowa wycieczka integracyjna. (tak, tak nie pomyliłam dat. ;p )
Wycieczkę wkładamy do archiwum w zakładkę "bardzo, bardzo, bardzo udane"
Nawet wliczając w to wejście na Babią Górę[1725m.n.p.m].
Z trudem, bo z trudem, ostatnia, bo ostatnia, ale weszłam co widać na załączonym obrazku. (z opiekunem-wspieraczem Damianem)
Bo mat-ger PONOĆ powinien lubić chodzić po górach. Stąd też nowa nazwa mord-gór, kto to wymyślił? no ja nie wiem ;p
Z nowości to chyba tyle.
Ze staroci to po staremu. [?]
Dalej siatkówka (byłam z Moją Najwierniejszą, Najjedyńszą i Najukochańszą Towarzyszką Życia na meczu reprezentacji naszej polskiej - dziękuję :**), dalej zdjęcia (planuje iść w tym kierunku na studia więc jest i nowość), dalej poszukuję swojej miłości życia (ten temat aż zarósł pajęczyną). To chyba wszystko. :)
ucałowania dla wszystkich. :*